Wtorek, 15 września 2026
Imieniny: Nikodem, Marta, Katarzyna
Polityka Krajowa 03.07.2026 Wideo

Rząd chce ukrócić nadużycia w publicznej ochronie zdrowia i przyspieszyć e-rejestrację

Donald Tusk zapowiedział twarde działania przeciw nadużyciom w publicznej ochronie zdrowia i przyspieszenie e-rejestracji. Rząd chce też skończyć z praktykami, które dają wybranym pacjentom lepszy dostęp do świadczeń.
Wideo Rząd chce ukrócić nadużycia w publicznej ochronie zdrowia i przyspieszyć e-rejestrację

Rząd zapowiada koniec „saloników VIP” w publicznych szpitalach

Premier Donald Tusk poinformował, że priorytetem rządu jest skuteczne wyeliminowanie nadużyć i patologii w publicznej ochronie zdrowia. Jak podkreślił, problem wynika zarówno ze złej woli części lekarzy, jak i ze słabości samego systemu. W praktyce oznacza to zapowiedź zdecydowanych działań wobec mechanizmów, które pozwalają omijać zasady równego dostępu do leczenia. Szef rządu zaznaczył też, że nie będzie pobłażliwości dla takich praktyk, a osoby odpowiedzialne za nie będą ponosiły konsekwencje.

Najmocniej akcentowanym przykładem nieprawidłowości są tak zwane „saloniki VIP”, czyli rozwiązania prowadzące do uprzywilejowania wybranych pacjentów. W ocenie rządu takie praktyki muszą zniknąć, bo publiczny system zdrowia ma działać według jednej zasady: każdy pacjent powinien być traktowany równo, bez względu na znajomości czy miejsce w środowisku. Dla zwykłych osób oznacza to przede wszystkim walkę z poczuciem, że kolejka i dostęp do lekarza zależą od nieformalnych układów. To ważne także dla wielu uczciwie pracujących medyków, którzy nie chcą, by pojedyncze nadużycia psuły obraz całego środowiska.

„Dla rządu najważniejsze jest skuteczne wyeliminowanie nadużyć i patologii, które są efektem złej woli pojedynczych lekarzy oraz słabości systemu. Nie będzie żadnej pobłażliwości dla takich praktyk, a konsekwencje będą wyciągane”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

E-rejestracja ma uporządkować kolejki i zwiększyć przejrzystość zapisów

Ważnym elementem zapowiedzianych zmian ma być także przyspieszenie prac nad wdrożeniem e-rejestracji. Premier polecił, by proces ten został maksymalnie przyspieszony, ponieważ ma on zwiększyć przejrzystość zapisów na wizyty i lepiej pokazać, jak naprawdę działają kolejki. Z perspektywy pacjentów to kluczowe, bo dziś wiele osób ma poczucie chaosu: trudno sprawdzić, kto i kiedy został zapisany, a gdzie dochodzi do nieprawidłowości. Elektroniczny system ma ograniczyć takie sytuacje i ułatwić kontrolę nad terminami.

Rząd liczy, że większa transparentność zapisów pozwoli też szybciej wyłapywać miejsca, w których dochodzi do obchodzenia zasad. Mowa zarówno o formalnym uprzywilejowaniu części pacjentów, jak i o mniej widocznych praktykach, takich jak nieformalne listy zapisów prowadzone poza oficjalnym obiegiem. W źródłowych zapowiedziach pojawia się również problem tak zwanego „zeszytu” w szpitalach, czyli sposobu omijania obowiązujących kolejek. Dla osób czekających na wizytę lub badanie oznacza to bardzo konkretną stawkę: chodzi o to, by miejsce w kolejce nie zależało od sposobu „załatwienia” terminu, lecz od rzeczywistych zasad systemu.

„Wydałem polecenie maksymalnego przyspieszenia prac nad ostatecznym wdrożeniem e-rejestracji. Rozwiązanie zapewni transparentność kolejek i ułatwi wskazanie, gdzie doszło do nieprawidłowości”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Nieprawidłowości w Warszawie mają być sygnałem szerszego problemu

Premier odniósł się także do sprawy nieprawidłowości ujawnionych w Szpitalu Południowym w Warszawie. Jak zaznaczył, nie jest to przypadek odosobniony, lecz przykład szerszych problemów występujących w wielu polskich placówkach. To ważna informacja dla pacjentów w całym kraju, ponieważ pokazuje, że rząd nie traktuje tej sprawy jako lokalnego incydentu, ale jako sygnał ostrzegawczy dla całego systemu. W praktyce oznacza to zapowiedź działań nie tylko wobec jednej placówki, ale wobec mechanizmów, które mogą pojawiać się w różnych szpitalach.

W związku ze sprawą doszło już do dymisji osób odpowiedzialnych za sytuację w tej placówce. W tym samym czasie swoje rezygnacje złożyły również dwie wiceprezydent Warszawy. Rząd podkreśla jednak, że same zmiany personalne nie rozwiążą problemu, jeśli nie zostaną usunięte przyczyny nadużyć. Z punktu widzenia obywatela oznacza to, że celem nie jest jedynie wskazanie winnych, ale takie przebudowanie zasad, aby podobne sytuacje nie powtarzały się w innych szpitalach.

Rząd chce kontrolować zarobki i wieloetatowość lekarzy

W zapowiedziach pojawił się także temat tak zwanych „lekarzy milionerów” oraz „lekarzy z walizkami”. Według premiera chodzi o osoby, które wykorzystują publiczny system ochrony zdrowia do generowania bardzo wysokich dochodów, czasem realizując drogie procedury w wielu placówkach, ale nie poświęcając realnie czasu pacjentom. Donald Tusk wskazał, że takie zjawisko musi zostać ukrócone, bo uderza w zaufanie do całego systemu i rodzi pytania o to, czy publiczne środki są wykorzystywane zgodnie z celem.

Rząd chce także większej kontroli nad zarobkami medyków pracujących w publicznej służbie zdrowia. Premier poprosił, by odpowiednia instytucja w Ministerstwie Zdrowia miała wgląd w to, kto, ile i w ilu miejscach zarabia z państwowych środków. Taki nadzór ma służyć większej przejrzystości, ale jednocześnie – jak podkreślono – powinien szanować pracę i wynagrodzenia personelu medycznego. Dla pacjentów oznacza to próbę odpowiedzi na pytanie, czy lekarz faktycznie jest dostępny dla chorych, czy tylko formalnie figuruje w wielu miejscach jednocześnie.

„Wiemy, że istnieje zjawisko tzw. „lekarzy z walizkami”, którzy realizują drogie procedury w wielu placówkach, generując bardzo wysokie dochody, ale de facto nie zajmują się pacjentem. To zjawisko musi być ukrócone”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Premier zwrócił się też do środowiska lekarskiego z apelem o współpracę przy porządkowaniu systemu ochrony zdrowia. Z jego słów wynika, że rząd liczy na wsparcie lekarzy, pielęgniarek i innych pracowników ochrony zdrowia, bo to właśnie oni mają największą wiedzę o codziennych problemach placówek. Jednocześnie szef rządu oczekuje od Minister Zdrowia i prezesa NFZ przygotowania jasnych rekomendacji systemowych. Z perspektywy pacjentów najważniejsze jest to, by zmiany nie były tylko hasłem, ale przełożyły się na krótsze kolejki, bardziej czytelne zasady zapisów i większą równość w dostępie do leczenia.

„Zwracam się do reprezentacji środowiska medycznego, żebyście pomogli naprawić ten stan rzeczy i nie szukali konfrontacji. To jest zarówno w interesie pacjentów, jak i lekarzy”

Donald Tusk, Prezes Rady Ministrów

Zmiany w zdrowiu wpisują się w szerszy europejski kontekst bezpieczeństwa

W wypowiedzi premiera pojawił się również wątek polityki bezpieczeństwa i przygotowań do zbliżającego się szczytu NATO w Ankarze. Donald Tusk zwrócił uwagę, że Europa – w tym Polska – bierze na siebie większą odpowiedzialność za własną obronność, zwłaszcza jeśli chodzi o finansowanie i gotowość militarną w obszarze broni konwencjonalnej. To pokazuje, że rząd równolegle mówi o porządkowaniu systemów wewnętrznych i wzmacnianiu bezpieczeństwa państwa na poziomie międzynarodowym.

Premier przekazał również, że prosił Władysława Kosiniaka-Kamysza, współpracującego z Radosławem Sikorskim, o bardzo precyzyjne informowanie Prezydenta o stanowisku rządu. Chodzi o to, by głowa państwa mogła reprezentować Polskę na szczytach NATO zgodnie z wieloletnią tradycją. W zapowiedziach podkreślono, że szczyt NATO w Ankarze ma de facto zamykać etap, w którym Europa bierze większą odpowiedzialność za własną obronność. Polska ma być w tym obszarze wskazywana jako przykład dla NATO.

  • Szpital Południowy w Warszawie został wskazany jako przykład nieprawidłowości, które mogą występować także w innych placówkach.
  • Rząd polecił maksymalne przyspieszenie wdrożenia e-rejestracji, aby zwiększyć przejrzystość kolejek do specjalistów.
  • Wskazano potrzebę kontroli zarobków osób pracujących w publicznej ochronie zdrowia oraz sprawdzenia, kto zarabia z państwowych środków i w ilu miejscach.
  • W debacie o bezpieczeństwie przywołano NATO, Ankarę, Władysława Kosiniaka-Kamysza, Radosława Sikorskiego i Prezydenta.